piątek, 2 grudnia 2016

Szpital, day 7


Kolejny dzień tym razem nie zaczął się od pobudki po 05:00 - zastanawiałam się czy pielęgniarki o nas zapomniały. Jednak tak musiałam wstać koło 07:00 bo przed 08:00 miałam mieć badanie USG mięśnia. Stresowałam się na maxa tym badaniem. Przyjechał po mnie kierowca i pojechaliśmy na Odział Radiologii. 

Lekarz, który mnie badał miał do mnie pretensje, że się spóźniłam, bo miałam mieć badanie na 07:30, ja mu tłumaczę, że od wczoraj słyszałam, że na 08:00 - więc czemu mam do mnie pretensje, skoro w systemie mają bałagan. Więc bałam się trochę, że nie podejdzie do mnie tak jak powinien, bo już miał "przeze mnie" opóźnienie. Jednak gdy powiedziałam mu w jakiej sprawie przychodzę, no to trochę zmienił stosunek. 
Kazał się położyć na kozetce i zaczął badać mięśnie. Sprawdzał wszystko dokładnie kilka razy, raz jedną nogę, raz drugą. Na koniec stwierdził, że mogę się już ubierać i mam poczekać na opis badania. A na opisie: obraz mięśnia czworogłowego, dwugłowego zmian patologicznych nie wykazuje, w porównaniu ze stroną przeciwną mięśnie symetryczne, bez mian ogniskowych.
Jednym słowem wszystko super! Nie ma najmniejszego ubytku, żadnej zmiany, żadnego braku! Genialnie!

Wróciłam na swój odział i okazało się, że będę mieć jeszcze jakieś badanie krwi i EKG. Badanie serca spoko, serducho zdrowe. Na niektóre badania krwi będę czekać około 2 tygodni. 

Koło 14:00 przyszedł mój lekarz prowadzący i powiedział, że mnie wypuszcza do domu. Na wypisie mam napisane: obserwacja w kierunku miopatii negatywna. Lekarz powiedział, że jak tak piszą na wypisie, to znaczy, że na bank tak stwierdzili i nie ma mowy o żadnej pomyłce. Odnośnie zaniku mięśni - nie mam go. Odnośnie innych chorób mięśni (czekamy jeszcze na jakieś wyniki krwi) ale według niego nie mam żadnej choroby mięśni. Ta dziura, to skutek tego, że mięsień jest bardziej spoisty w innym miejscu i to, że jest trochę słabszy nie świadczy o tym, że jestem chora. Wychodzę zdrowa! Na maxa się cieszę!
Pokazałam swój wypis mojemu lekarzowi, powiedział, że na maxa serio do mnie podeszli i przebadali mnie na prawdę bardzo dokładnie. Więc tym bardziej mam się cieszyć, że jestem zdrowa :)

Dziękuję za wszelkie słowa wparcia, modlitwy, smsy, snapy, wiadomości na FB, telefony, odwiedziny, komenatrze. Za to, że czytacie moje przemyślenia - które pozwalają mi zrzucić ciężar emocji i stresu i też nie muszę każdemu z osoba powtarzać tego co mogę napisać na blogu. 


czwartek, 1 grudnia 2016

Szpital, day 6


Kolejny dzień w szpitalu przyniósł kolejne badania, na które czekałam. Badania mięśni. Jednak zanim to nastąpiło był obchód lekarski, a potem na spokojnie mogłam sobie czekać aż mnie wezmą na badania. Jeszcze przed badaniem zdążyli wpaść do mnie znajomi z prezentem i chwilę ze mną pogadać. Co było bardzo miłe. 
Więc po 11:00 przyszła Pani doktor i poprosiła mnie na badanie. 

#ENG
Elektroneurografia to badanie neurologiczne, którego celem jest ocena funkcji nerwów obwodowych - włókien nerwowych i czuciowych. Jest ono pomocne w diagnostyce wielu chorób układu nerwowego, ponieważ pomaga zlokalizować uszkodzone nerwy, określić wielkość patologicznych zmian, różnicować ich charakter, a także określić dynamikę procesu chorobowego w badanym nerwie. W związku  z tym to badanie można wykorzystać w diagnozie np. chorób przebiegających z zanikiem mięśni, zaburzeń czucia, a także po urazach nerwów obwodowych. 
Masz przyczepione elektrody do nogi, a drugi przyrząd dotyka danych nerwów i razi Cię jakby "prąd" i wtedy wiadomo czy nerw reaguje. To nic nie boli. Więc u mnie zaczęło się od zbadania nerwu strzałkowego. Potem nerw piszczelowy, następnie nerw łydkowy jednak gdy doszło do nerwy udowego to już trochę bolało, ponieważ badanie zaczyna się w części pachwinowej. Więc dlatego bolało. 

#EMG
Elektromigorafia to badanie elektrofizjologiczne, którego celem jest ocena funkcji układu mięśniowego, a  także obwodowego układu nerwowego. EMG jest pomocne w diagnostyce wielu chorób nerwowo-mięśniowych, ponieważ pozwala zlokalizować zmiany patologiczne w mięśniach, ustalić ich wielkość i charakter, a także określić dynamikę procesu chorobowego w badanym mięśniu. W związku z tym to badanie można wykorzystać w celu rozpoznania np. dystrofii mięśniowych, stwardnienia bocznego zanikowego czy rdzeniowego zaniku mięśni.
No już tu zaczęły się dla mnie schody. W mięsień wbijana jest igła, które jest podłączona to kabla, który daje obraz na kompie. Tak na mój rozumek mogę wam to wytłumaczyć. I musisz napinać mięśnie z igłą w mięśniu by na obrazie było widać, czy w ogóle dany mięsień pracuje. Więc z mięśniem piszczelowym wszystko jest dobrze. Zaczęło się badanie mięśnia czworogłowego uda, tam gdzie mam zanik. Jednak wkłucia strasznie bolały :( w jednym momencie aż wrzasnęłam. Nie pamiętam ile tych wkłuć igły było w ten jeden mięsień, ale już na sam koniec wymiękałam. Mięsień działa ubogo, ale działa. Więc to była dobra wiadomość. 

Okazało się, że po tych badaniach można było już wykluczyć jakikolwiek zanik mięśni, czy w ogóle jakąkolwiek chorobę mięśni. Moja działają sprawnie, dobrze reagują nerwy, więc wszystko jest super!

#PRÓBA ISCHEMICZNA
Badanie nadpobudliwości nerwowo-mięśniowej (inaczej próba tężyczkowa) jest stosowana w celu diagnozy tężyczki - choroby, która objawia się wzmożoną pobudliwością nerwowo-mięśniową. Badanie wykonuje się z użyciem elektrody igłowej, którą wprowadza się w mięsień między kciuk a palec wskazujący. Następnie na 10min na ramię zakłada się ciśnieniomierz i napompowuje się go na maxa w celu wstrzymania przepływu krwi. Skutkiem jest brak czucia w ręce i silne mrowienie, tak silne, że zaczynasz odczuwać fizyczny ból. Pod koniec 10min musisz zacząć szybko i głęboko oddychać jakbyś przebiegła 10km i tak przez 2min. Potem spuszczanie jest powietrze z ciśnieniomierza i obserwuje się, czy pojawiają się objawy charakterystyczne dla tężyczki. 
Mój wynik ujemny. 

Dokładniejszy obraz mięśnia czworogłowego ma dać USG, które mam zaplanowane na kolejny dzień, więc zobaczymy. Ja jestem dobrej myśli po dzisiejszych badaniach.