Już z całą pewnością mogę stwierdzić NIENAWIDZĘ tego badania. Wszyscy oczywiście mnie uprzedzali przed tym badaniem, ale ja staram się nie nastawiać źle, tylko dać sobie szanse, że ze mną może być inaczej.
Stresik lekki był, ale no cóż badanie trzeba było zrobić. Może jednak wyjaśnię na czym polega badanie.
#Gastroskopia
Metoda diagnostyczna górnego odcinka przewodu pokarmowego polegająca na wprowadzeniu do niego giętkiego przewodu - endoskopu - zaopatrzonego w źródło światła i układ rejestrujący oraz przekazujący obraz
#Moje doświadczenie
Więc wchodzisz do przyciemnionego pomieszczenia, kładziesz się na kozetce na boku, masz zamontowany specjalny ustnik, przez który wkładany jest endoskop. Tak dobitniej pisząc ten endoskop "połykasz" i to jest najgorsze uczucie. Ma się odruchy wymiotne, łzy Ci spływają po policzku, ślinisz się jak boxer (taka rasa psa) i masz uczucie, że już nic gorszego Cię spotkać nie może
#Hispat
No i myślisz sobie, że zaraz koniec badania a tu niespodzianka! Musimy pobrać wycinek. Z rurką w buzi nie jesteś w stanie nic powiedzieć, więc leżysz bezradnie i czekasz aż pobiorą Ci wycinek. Endoskop trzeba włożyć głębiej, więc już zaczynasz się dławić i łzy mocniej płyną po policzku. Koniec badania. Siadasz na kozetce i masz wrażenie jakby świat Ci się rozmazywał. Po badaniu trzeba poczekać na rozmowę z lekarzem. Lekarz sprawiał wrażenie średnio przyjemnego. Na koniec rozmowy "pobraliśmy wycinek z dwunastnicy, za 2 tygodnie powinny być wyniki". I znów czekanie. Najwięcej odrobionych lekcji zaczynam mieć z czekania z cierpliwością z dodatkiem nadziei.
#Wynik
Jak każdy wynik do tej pory odebrałam z drżeniem rąk. Odeszłam od rejestracji, spojrzałam na kartkę i ....super! Nic nie ma. Hispat nic nie wykazał, wszystko wporządku z dwunastnicą. Ulga!
Dzięki Ci Boże!



