Święta, święta i już po świętach. Chciałabym móc napisać, że znów "objadłam się" i nie odchodziłam od stołu; ale rzeczywistość była inna. Walka z jedzeniem i przyswajaniem go w żołądku dalej trwa. Wigilię zadowoliłam się barszczem z uszkami i karpiem, niestety próba skonsumowania ryby w zalewie octowej skończyła się wizytą w toalecie i na tym też spożywanie wigilijnych potraw zakończyło się szybciej niż się spodziewałam. W Boże Narodzenie poszło troszkę lepiej: doszła sałatka jarzynowa i pierś z indyka. Choć nie powinnam, to jeden kawałek sernika też udało się zjeść - tyle wygrać! My polacy lubimy dobrze i smacznie zjeść, szczególnie w święta, gdy człowiek zachoruje i nie może skosztować wszystkiego, wtedy docenia tradycję i kulturę polskiej kuchni.
Niocenioną pomocą w walce z bakterią i problemami przyswajania jedzenia okazuje się imbir z cytryną, niby nic takiego, ale właściwości jakie niesie ze sobą ten napój są rewelacyjne.
#Woda
Spełnia wiele różnorodnych funkcji: odżywia ciało, sprawia, że skóra nabiera blasku, a nerki pracują pełną parą. Na dodatek usuwa toksyny z organizmu (tak ważne w walce z CPN), jest niezbędna w procesie przemiany materii oraz wspomaga trawienie. Picie wody kontroluje też apetyt i zapobiega wzdęciom. Jeśli pijesz wodę sprawdź dokładnie zawartość składników mineralnych: najzdrowsze wody mineralne mają ich powyżej 1000 miligramów w 1l. Wody mineralne mają stabilny skład chemiczny i korzystnie działają na zdrowie. Sprawdzaj również by woda nie zawierała zbyt dużą ilości sodu, który zatrzymuję wodę w organizmie i podwyższa ciśnienie krwi. Wystrzegaj się wód smakowych! (mają sztuczne aromaty, cukier i konserwanty). Dodatkowym zródłem wody są napoje (zielona herbata), produkty spożywcze o stałej konsystencji oraz woda metaboliczna powstająca w organizmie. Najcenniejsze są pod tym względem warzywa i owoce, ponieważ oprócz wody dostarczają nam jednocześnie cennych witamin i składników mineralnych.
#Cytryna
Ma właściwości kulinarne i zdrowotne. Starożytni Grecy uważali ją za symbol zdrowia. To skarbnica witaminy C bardzo ważnej dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego (podczas CPN Twoja odporność jest zerowa, więc im więcej cytryny tym lepiej dla Ciebie i Twego organizmu). Zawiera także polifenole, które zapobiegają chorobom układu krążenia, opóźnieją proces starzenia i przeciwdziałają rozwojowi nowotworów. Cytryna zawiera również witaminę A, która radzi sobie z problami skórnymi, w walce z migreną, opryszczką, wzmacnia paznkocie i włosy (im więcej antybiotyków bierzesz, tym więcej włosów Ci wypada, więc tym bardziej posilaj się cytryną). Ma właściowości bakteriobójcze! i antyseptyczne. Zawiera wapń i potas. Sok z cytryny wpływa korzystnie na proces trawienia. Bardzo dobrze działa także na wątrobę, oczyszczając ją toksyn i wspomaga jej pracę (kolejny pozytywny news - pamiętaj, że każda ilośc lekarstw osłabia wątrobę a nawet czasem jej szkodzi, więc tym częściej korzystaj z cytryny). Skóra z cytryny jest dobrym źródłem błonnika pokarmowego, który sprawia, że po posiłku długo utrzymuje się uczucie sytości, a poziom cukru we krwi utrzymuje się na właściwym poziomie. Cytrynę możesz wykorzystywać do czego tylko chcesz: sałatki, soki owocowo-warzywne, herbaty, owoce morza, skrapianie ryb. Używaj i soku z cytryny oraz jej skórki.
#Imbir
Jest jedną z tych roślin bez której nie wyobrażam sobie życia, Skuteczne lekarstwo na przeziębienie (herbata z imbirem), mdłości (napar z imbiru) czy bóle miesiączkowe (plastry korzenia imbiru). Zawiera zingiberol - składnik olejku eterycznego, gingerol i zinferon; wszystkie te substancje mają właściwości lecznicze. Jest składnikiem leków przeciw chorobie lekomocyjnej, przeciwdziała wymiotom po narkozie i chemioterapii. Ułatwia trawienie gdyż olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soku żołądkowego. Łagodzi bóle miesiączkowe ponieważ działa rozkurczowo. Leczy przeziębienia i przynosi ulgę chorym stawom, bo jest bogaty w substancje przeciwzapalne (dla mnie to jak prezent prosto z nieba). Zwiększa koncentrację i wydajność umysłową, bo poprawia ukrwienie mózgu (radość dla mnie, bo coraz "głupsza" czułam się po tych lekach, miałam wrażenie, że jestem coraz bardziej nieogarnięta). Imbir inicjuję apoptozę (genetycznie zaprogramowane samobójstwo komórek) oraz autofagię (trawienie przez komórki własnych elementów) komórek raka jajników (nie mam wprawdzie raka, ale są 2 torbiele, których z chęcią się pozbędę). Hamuje również stany zapalne oraz zapobiega rozwojowi komórek rakowych. Najlepiej używać korzenia imbiru i w razie potrzeb ścierać go na tarce. Imbir w proszku dodany do kawy niweluje jej złe skutki.
#Napar
Piję to codziennie, popijam też tym naparem leki. Do 2l słoika wkrajam cytrynę ze skórką, starty imbir. Zalewam to gorąca wodą, ale nie wrzątkiem, niech ostygnie do 80-90 stopni. Myślam, że gorąca woda zabija wszystkie właściwości, jednak w tym przypadku, jest wręcz odwrotnie. Gorąca woda pobudza cytrynę do wypuszczenia soków, a imbir zaparza się dając niesamowity smak i aromat. Piję ciepłe lub czekam jak ostygnie i wkładam do lodówki by móc mieć wodę do picia. Bardzo często przelewam w małą butelkę i biorę wszędzie ze sobą, w razie gdy zadzwoni alarm przypominający o tabletkach, bym miała czym je popić. Tyle niesamowitych właściwości za tak niewielkie pieniądze. Jak w ciagu dnia wypiję 2l naparu to potem dolewam już tylko wody mineralnej. Sok z cytryny i imbir przez 2 dni mogę wydobywać z siebie to co najlepsze. Na 3 dzień trzeba wkroić nową cytrynę i zetrzeć świeży imbir. Więc co drugi dzień przygotowuję sobie napar:
- 2l słoik
- 1 cytryna ze skórką
- 1 kawałek imbiru (wielkości kciuka) ze skórką
- gorąca, przygotowana woda
- jeśli będzie dla Ciebie za kwaśne lub gorzkie dodaj odrobiny miodu, by osłodzić naturalnie napar. Nie używaj cukru!




.jpeg)
.jpeg)


