#Gorączka
Regulacja temperatury ciała stanowi ważny mechanizm zabezpieczający homeostazę. Utrzymanie właściwej temperatury ciała jest istotne dla m.in prawidłowego przebiegu procesów metabolicznych i niektórych procesów immunologicznych. Gorączka to podwyższona temperatura ciała ponad fizjologiczną normę. Dochodzi do tego na skutek przestawienia pożądanej temperatury ciała w podwzgórzu mózgu, które jest m.in. swoistym termostatem organizmu. Gorączka jest najczęściej odpowiedzią na stan chorobowy. Jej pierwotną funkcją jest ułatwienie zwalczania infekcji bakteryjnych, wirusowych i grzybiczych.
I może wszystko było by OK, bo przecież od dziecka słyszysz "masz gorączkę, to dobrze, to znaczy, że organizm walczy z chorobą" było by to prawdą, gdyby moje gorączki trwały kilka dni do tygodnia a nie już 2,5 miesiąca. Coś jest nie tak ...
#Klasyfikacja gorączki
Są różne przyczyny występowania gorączki. Klasa pierwsza to czynniki zakaźne: grypa, tężec, toxoplasmoza. Druga grupa to gorączki wywoływane przez proces nowotworowy: białaczka, czerniak. Trzecia grupa to stany wywoływane przez zaburzenia immunologiczne: toczeń, sarkoidoza, choroby alergiczne. Czwarta grupa to gorączki o przyczynach endokrynologicznych, metabolicznych i polekowych. Piąta grupa stanowi inne rodzaje gorączek oraz takie o nieznanej przyczynie.
#Przewlekła gorączka
Zgadnijcie w której ja się mieszczę klasyfikacji? ;) Pojęcie "gorączka nieznanego pochodzenia" jest umownym terminem określającym stany gorączkowe trwające dłużej niż 3 tygodnie, występujące u chorych u których nie udaje się ustalić ich przyczyny. Tak naprawdę jest problem by ustalić co się ze mną dzieje. Biorę przecież masę leków, większość to antybiotyki, które powinny niwelować gorączkę, jednak tak się nie dzieje. Przewlekła gorączka może oznaczać, że mam jakiś stan zapalny w ciele, że coś z immunologią organizmu jest nie wporządku lub fakt, że mój organizm się poddał i nie chce już walczyć z chorobą.
#Co dalej?
Żyję dalej! Walczę dalej! Korzystam z każdej chwili, ciesze się każdym momentem. Nie jest łatwo funkcjonować z gorączką, a co dopiero żyć pełną parą. Jednak pomimo tego nie mam zamiaru skryć się pod kołdrą i użalać się nad swoim losem - mam 100% powody by to robić - jednak czy to coś zmieni, spowoduje, że gorączka zniknie? Nie! Więc wychodzą spod ciepłej kołdry, ubieram się, idę do pracy z uśmiechem na ustach, po pracy wypad na miasto, spotkania z przyjaciółmi ... dopiero wieczór przypomina mi, że cały dzień funkcjonowałam z gorączką, kiedy mój organizm mówi "dosyć, czas iść spać". Wiem, że JUTRO zacznę wszystko od początku. Nie poddaję się, walczę dalej, żyję dalej!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz