Rok 2026. Od prawie 9 lat nie pisałam nic na tym blogu. Po prostu nic. Zaczynam OdNowa i tak, specjalnie tak napisałam to słowo. Dlaczego? Bo możesz je sobie sam zinterpretować (śmiało daj znać co myślisz) i bo ma dla mnie dwa znaczenia. Pewnie zastanawiasz się jakie, już tłumaczę.
Mogę właśnie zacząć od nowa prowadzić swój blog i dzielić się tym co się dzieje w życiu, co się dzieje w wielkim mieście jakim jest Warszawa - ah tak, mieszkam w WWA; co się dzieje w moim świecie na Mordorze (nazwa stworzona przez korporacyjny warszawski slang), gdzie pracuję. Mogę zacząć od nowa dzielić się "życiem" w taki sposób w jakim ja chcę. A co tutaj będzie? Mhhmm zastanawiam się nad kilkoma kwestiami, ale nie chcę niczego ani wam ani sobie obiecywać. Zobaczę co życie przyniesie. Zobaczę jaki to będzie rok, jakie tak naprawdę będę kolejne dni.
Po prostu nagle coś mnie tknęło by zacząć pisać, by znów zacząć pisać. Co z tego wyjdzie to nie wiem, ważne chyba by zacząć i zobaczyć dokąd kolejne kroki mnie zaprowadzą.
Drugi znaczenie - mogę też przeżyć odnowę. Odnowę umysłu, odnowę ciała, odnowę ducha. Jest nowy rok, więc czemu nie zacząć od zera? Czemu nie zacząć pewne rzeczy, ludzi, sytuację odcinać ze swojego życia i wprowadzić do niego odnowę. A czemu tego potrzebuję? Bo rok 2025 mnie rozjechał jak buldożer, który przesuwa gruz, równa teren. Ja zostałam tak zrównana z ziemią. A grudzień ... o ludu grudzień, jeden chyba z trudniejszych emocjonalnie miesięcy - choć wiele takich miałam w poprzednim roku (sic! jak dziwnie pisać, że 2025 to już poprzedni rok).
Jak zawsze gdy zaczyna się nowy rok, wszędzie, dosłownie wszędzie zasypują nas "noworocznymi postanowieniami". Nie cierpię noworocznych postanowień, bo tak naprawdę już w lutym się okazuje, że nie mają sensu - bo życie tak Cię weryfikuje, że trzeba zmienić postanowienia. Bo zawalasz już jedno z wielu postanowień i zaczyna cię łapać frustracja, złość i bezsensowność Twoich własnych założeń. Bo co to człowiekowi już na sam początek roku? Ja w tym roku zdecydowałam się na coś nowego. Nie będą to noworoczne postanowienia, ale pewnie pytania, które chcę sobie zadawać każdego miesiąca. Te pytania maja mi pomóc zmierzać do celów i marzeń - bo przecież każdy z nas ma coś co chciałby osiągnąć w swoim życiu.
Pytania:
- Kim chcę się stać?
- Jaki nawyk powinnam sobie wypracować?
- Jakiego nawyku muszę się całkowicie pozbyć?
- Przed kim się rozliczam ze swoich postaw, zachowań? Kto jest strażnikiem tego, kiedy skręcam w złym kierunku?
- Czy to kim chcę być i co chcę osiągnąć w swoim życiu jest konkretne, mierzalne i osiągalne?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz