Kolejny dzień w szpitalu zapowiadał kolejne badania. Oczywiście o 05:30 pobudka na zmierzenie ciśnienia i czy przypadkiem pacjent nie ma gorączki. Potem jeszcze na chwilę zasnęłam. Jednak po 07 już na nogach, bo śniadanie a potem obchód lekarski.
Na obchodzie nic nowego się nie dowiedziałam. Spytali się tylko jak się czuję, ja powiedziałam, że dobrze więc sobie poszli. Dowiedziałam się, że po 10:00 będę mieć rezonans. Więc spokojnie czekałam.
#MRI
Zwyczajowo w skrócie rezonans magnetyczny (obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego), nieinwazyjna metoda uzyskiwania obrazów wnętrza człowieka. Jedna z podstawowych technik diagnostyki obrazowej (tomografii) oraz w badaniach naukowych. Obrazowanie za pomocą rezonansu magnetycznego nie wymaga użycia potencjalnie szkodliwego promieniowania rentgenowskiego i jest szczególnie przydatne do wykrywanie zmian chorobowych w tkankach, zwłaszcza zasłoniętych kośćmi, co wykorzystywane jest często do badania mózgu, mięśni, serca.
Więc zrobili mi badanie, wynik dopiero miał być po południu, więc niczego od razu się nie dowiedziałam. Miało to być jedyne badanie jakie mi wykonają w tym dniu. Jednak po chwili wpadł psycholog i poprosił bym rozwiązała testy po czym poszłam z nią na rozmowę. Miło się rozmawiało. Nic jednak z tej rozmowy nie wynikło o czym miałam bym wiedzieć. Może na wypisie się czegoś dowiem :P
Resztę dnia spędziłam bym na czytaniu, małej pracy i ogarnianiu bieżących spraw. I tak jak założyłam tak robiłam do 17:00. Po tej godzinie wpadła pielęgniarka i powiedziała, że zabierają mnie do okulisty na konsultację. Zrobiłam wielkie oczy, bo nic nie wiedziałam, o żadnej konsultacji. No ale cóż pojechałam na tą konsultację. Byłam mega zaskoczona uprzejmością i wyrozumiałością lekarza. Zrobił wszystkie potrzebne badania, kilka razy dla pewności wszystko sprawdził. Na koniec podał mi krople, które rozszerzają źrenice by zbadać dno oka. I okazało się, że jest wszystko w porządku. Nie mam żadnej wady, żadnej choroby. Z oczami jest wszystko super!
Jeszcze rozszerzone źrenice miałam przez kilka godzin, od czego zaczęła mnie głowa boleć. Jak zobaczyłam się w windzie w lustrze to oniemiałam. Po raz pierwszy w życiu widziałam tak na maxa rozszerzone źrenice. Patrzyłam na siebie z ciekawością. Wróciłam do sali i położyłam się do łóżka. Głowa zaczęła bardziej boleć. Zobaczymy co przyniesie kolejny dzień.

w jakim szpitalu i na jakim oddziale miałaś przeprowadzane to badanie mięśni i kto dał Ci skierowanie?
OdpowiedzUsuń